Pustelnia św. Jana z Dukli w Trzcianie
Ukryta wśród bukowych lasów Beskidu Niskiego pustelnia św. Jana z Dukli (zwana też „Pustelnią na Puszczy”) to nie tylko ważne miejsce kultu, ale też turystyczny cel wycieczek. Leży na południe od Dukli, na stromym zboczu Kamiennej Góry (wzgórze Zaśpit) we wsi Trzciana. Po drodze cieszą oko widoki na dolinę Jasiołki, a wokół panuje cisza i otaczający spokój Beskidu Niskiego.
fot. rzeszowpodkarpackie.com | materiały własne
Informacje praktyczne:
- ok. 400 m od pustelni jest darmowy parking dość sporej wielkości
- przy parkingu znajduje się toaleta i stragan z pamiątkami
- zjeżdżając z drogi głównej na odcinek prowadzący do parkingu zachowaj ostrożność, bo droga choć asfaltowa jest wąska i często chodzą nią turyści
Pustelnia św. Jana z Dukli w Trzcianie - jak dojechać?
Pustelnia znajduje się około 2 km od głównej drogi krajowej nr 19 (Dukla–Barwinek) – dokładnie w Trzcianie, tuż za tablicą z nazwą miejscowości. W Dukli trzeba skręcić w kierunku Słowacji, a w Trzcianie w prawo w dobrze oznakowany zjazd (tabliczka “Pustelnia św. Jana”). Asfaltowa droga (pośród lasu) prowadzi do bezpłatnego parkingu pod lasem. Z parkingu na pustelnię jest już tylko ok. 400 metrów drogi – wygodny, asfaltowy trakt przez las. Trasa jest łagodna (nawet z wózkiem), w razie potrzeby jest kilka ławek do odpoczynku.
Osoby bez samochodu mogą dojechać autobusem lokalnym z Krosna (kierunek Barwinek). Należy wysiąść na przystanku „Nowa Wieś” (Trzciana) i stamtąd iść szlakiem czerwonym około 40 minut przez las do pustelni. Oznakowany Główny Szlak Beskidzki (kolor czerwony) prowadzi stąd w stronę Cergowej i dalej do Słowacji. Dla aktywnych to świetna opcja piesza czy rowerowa – pobliski szlak zielony wiedzie także do Barwinka (przez Zyndranową).
Szlaki piesze
Pustelnia leży tuż na trasie Głównego Szlaku Beskidzkiego (czerwonego), którym możemy dojść z Hyrowej (ok. 10 km dalej) lub schodzić w kierunku Nowej Wsi i Dukli. Dzięki temu wędrówki można połączyć z odwiedzinami tego miejsca. Dla turystów dodatkowym atutem jest oznakowana Droga Krzyżowa – ścieżkami wzdłuż stacji można zejść z pustelni z powrotem do Trzciany, mijając kolejne kapliczki otoczone lasem. Droga asfaltowa od parkingu do pustelni jest zaś dostępna także dla rowerzystów – warto więc wziąć pod uwagę Pustelnię na pieszą lub rowerową wycieczkę po Beskidzie Dukielskim.
Kaplica, dom rekolekcyjny, źródełko - czyli co zobaczysz w Pustelni św. Jana z Dukli
Kapliczkę "na Puszczy" tworzy niewielka neogotycki kościółek wybudowany w latach 1906–1908 według projektu ojca Kamila Żarnowskiego. Budowla wyróżnia się gotyckimi detalami: strzelistym sklepieniem i bogato zdobionym ołtarzem. Wnętrze pokrywają kolorowe polichromie przedstawiające sceny z życia św. Jana z Dukli (autorstwa Władysława Lisowskiego). Dookoła ołtarza stoją figury świętych i płaskorzeźby – na powyższym zdjęciu widać m.in. prawą stronę kaplicy ze świętymi i porożem jelenia upamiętniającym św. Huberta.
Obok kamiennej świątyni wyróżnia się drewniany dom rekolekcyjny zwany domem pustelnika. Budynek, typowy dla regionu karpackiego, jest dziś schronieniem dla pielgrzymów i turystów oraz miejsce krótkich rekolekcji. Pod tarasem tego domu znajduje się niewielka sztuczna grota ze źródełkiem św. Jana. Ze ścian tej kamiennej groty bije źródło wody – zgodnie z miejscową tradycją przypisuje się jej właściwości lecznicze. W gorące dni woda ze źródła daje ulgę spragnionym wędrowcom, a wierni nabierają jej w małe butelki na błogosławieństwo. Piesze ścieżki wokół kaplicy prowadzą przez kolejne stacje Drogi Krzyżowej – kamienne kapliczki ze stacjami rozstawiono w lesie na zboczach wzgórza.
Parking i udogodnienia
Pustelnia jest przystosowana do potrzeb turystów i pielgrzymów. Duży parking przy asfalcie pomieści kilkadziesiąt samochodów. Droga do samej świątyni (ok. 300–400 m) jest zamknięta dla ruchu samochodowego i prowadzi przez las – to krótki, łagodny spacerek nawet z wózkiem dziecięcym.
Opiekę nad obiektem sprawują ojcowie bernardyni z dukielskiego klasztoru. Na wzgórzu stoi też niewielki drewniany dom pielgrzyma, który pełni funkcję rekolekcyjną (mieści kilka pomieszczeń noclegowych). Dzięki temu można tu przyjechać także zorganizowaną grupą, a w razie potrzeby poprosić o pomoc gospodarzy sanktuarium.
Pustelnia św. Jana - Msze święte i wydarzenia
W sezonie letnim (ok. od maja do końca października) kapliczka jest czynna codziennie.
Msze święte:
- w każdą niedzielę odprawiane są msze św. o 12:00 i 16:00,
- w dni powszednie o 18:00,
- dodatkowo w niedzielny poranek o godz. 10:30 Droga Krzyżowa wokół pustelni.
Największym świętem jest odpust ku czci św. Jana z Dukli – zwykle w drugą sobotę lipca. Tego dnia pustelnia wypełnia się po brzegi pielgrzymami z całej okolicy. Warto dodać, że przy parkingu stoi nawet fragment polowego ołtarza papieskiego – to pamiątka po mszy św. Jana Pawła II, którą odprawił w 1997 roku w Krośnie, a który po święceniu tamtego ołtarza przekazano dukielskiemu sanktuarium.
Poza funkcją religijną Pustelnia służy także lokalnej społeczności. Na placu przy kaplicy co roku spotykają się miłośnicy motocykli na rozpoczęcie i zakończenie sezonu motocyklowego oraz myśliwi na św. Huberta.
Historia i znaczenie duchowe
Pomysł zbudowania kapliczki na Puszczy sięga XVII wieku. Według legendy właścicielka Dukli, Maria Amalia Mniszchowa, usłyszała we śnie głos św. Jana polecający wybudować kaplicę właśnie na tym miejscu (gdzie on sam kiedyś żył w szczerym lesie). Pierwsza murowana kaplica stanęła tu w 1769 r., kilkanaście lat po beatyfikacji bł. Jana (fundacja Marii Amalii). Niestety, pierwotny obiekt spłonął w XIX w., a kolejne drewniane kaplice też nie przetrwały do dziś. Obecny murowany kościółek stanął dopiero na początku XX w. (1906–1908) – to trzecia świątynia w tym miejscu.
Św. Jan z Dukli, pochodzący z Dukli, żył tu jako pustelnik przed wstąpieniem do klasztoru. Jest szczególnie czczony na tym terenie: zmarł w 1484 r., a jego kult rozwijał się latami. Wierni czują w tym miejscu szczególną więź z historią świętego – licznie odwiedzają źródełko i kapliczkę, docierając w tutaj śladami Jana z Dukli.
Święty Jan z Dukli
Święty Jan z Dukli – święty z lasu, który został kaznodzieją Lwowa
Trudno o bardziej kontrastową drogę życiową niż ta, którą przeszedł św. Jan z Dukli. Urodził się około 1414 roku w podkarpackiej Dukli, niewielkim miasteczku otoczonym przez dzikie lasy i łagodne wzniesienia Beskidu Niskiego. Dziś miejsce to choć nadal dzikie, odwiedzane jest przez turystów. Jednak w XV wieku było raczej zapomnianym zakątkiem Królestwa Polskiego.
Samotnik z Cergowej
Zanim Jan związał się z jakimkolwiek zakonem, przez pewien czas prowadził życie pustelnika. Według przesłanek mieszkał w grocie Zaśpit nad potokiem Jasiołką, a także na górze Cergowej, gdzie obecnie znajduje się Złota Studzienka. Jego pustelnicze życie nie był ucieczką od świata, a raczej pragnieniem zbliżenia się do Boga poprzez prostotę życia i kontakt z naturą. Można sobie wyobrazić młodego Jana, zapatrzonego w gwieździste niebo nad zalesionymi wzgórzami, szukającego odpowiedzi na nurtujące go, filozoficzne pytania, na które szukał odpowiedzi w zakamarkach Beskidu Niskiego.
Czy rzeczywiście studiował na Akademii Krakowskiej? Tego nie jesteśmy pewni. Tradycja tak podaje, ale historycy pozostają ostrożni. Pewne jest natomiast, że jego myśl była głęboka, a kazania – poruszające. Niewykluczone, że był samoukiem, któremu wystarczył mszał, Biblia i codzienna modlitwa.
Z lasu do klasztoru - od franciszkanów do bernardynów
Około 1434 roku Jan zdecydował się na bardziej uporządkowane życie zakonne i wstąpił do franciszkanów konwentualnych. Zakon Braci Mniejszych miał już wtedy ugruntowaną pozycję i sporą liczbę klasztorów. Jan szybko został zauważony – powierzano mu odpowiedzialne funkcje, był m.in. gwardianem klasztoru w Krośnie i we Lwowie. Ale coś go wciąż uwierało.
Po prawie 30 latach spędzonych w murach klasztornych, Jan – mając już prawie 50 lat – zdecydował się na kolejny przełom: przeszedł do bardziej surowej formacji - bernardynów, czyli tzw. obserwantów. To tak, jakby dzisiaj ktoś porzucił stabilne stanowisko w firmie, by wyjechać do misji w najuboższe rejony świata. Chciał prostoty, ciszy i modlitwy – i właśnie to odnalazł u bernardynów.
Apostoł Lwowa
We Lwowie, w którym spędził ostatnie lata życia, był przede wszystkim kaznodzieją i spowiednikiem. Ludzie mówili, że miał dar mówienia prosto do serca. Być może to właśnie pustelnicze początki sprawiły, że jego słowa miały wagę. Miał niesamowitą umiejętność przyciągania ludzi – nie tylko prostych wiernych, ale też tych, którzy z Kościołem na co dzień nie mieli wiele wspólnego.
W ostatnich latach św. Jan stracił wzrok. Dla kogoś, kto całe życie czytał, studiował i głosił kazania, mogło to być ogromnym ciosem. Ale on nie przestał działać. Prosił braci, by czytali mu teksty, które on potem przekuwał w płomienne kazania. Nadal też spowiadał.
Zmarł 29 września 1484 roku. Zostawił po sobie nie tylko pamięć o dobrym zakonniku, ale też niegasnący przykład pokory i wytrwałości.
Święty dla współczesnych
Kult św. Jana z Dukli rozwinął się niemal od razu po jego śmierci. Jego beatyfikacja nastąpiła w 1733 roku, a kanonizacja – dopiero w 1997 roku, kiedy to papież Jan Paweł II wyniósł go na ołtarze podczas uroczystości w Krośnie.
Dziś święty Jan z Dukli jest patronem Polski, Lwowa, archidiecezji przemyskiej i rycerstwa polskiego.
Relikwie św. Jana spoczywają w kościele bernardynów w Dukli, a jego duch – jak mówią pielgrzymi – nadal obecny jest na szlakach Beskidu Niskiego. Wystarczy się zatrzymać, posłuchać wiatru w drzewach i przypomnieć sobie, że czasem wielkość zaczyna się w ciszy.


