Geologia Tarnicy – budowa geologiczna i historia powstania najwyższego szczytu Bieszczad
Tarnica (1346 m n.p.m.) nie wznosi się nad Wołosatką dlatego, że „tak wyszło" w trakcie fałdowania Karpat. To, że akurat ten grzbiet jest dziś najwyższym punktem polskich Bieszczadów, to efekt konkretnego układu skał – grubych, odpornych piaskowców leżących w jądrze niewielkiej synkliny – oraz milionów lat erozji, która wypreparowała je z otaczających je, znacznie słabszych łupków. Poniżej wyjaśniamy to krok po kroku: od osadzania się skał na dnie prehistorycznego oceanu, przez fałdowanie Karpat, aż po współczesne procesy, które nadal rzeźbią szczytową partię góry.
fot. rzeszowpodkarpackie.com | materiały własne
- Tarnica w wielkim planie: Karpaty fliszowe i miejsce Bieszczadów
- Czym jest flisz karpacki i dlaczego z niego zbudowane są Bieszczady
- Tarnica na mapie tektonicznej Karpat: płaszczowina śląska i synklina Terebowca
- Z jakich skał zbudowany jest szczyt Tarnicy
- Jak fałdowanie Karpat wypiętrzyło Tarnicę: orogeneza alpejska
- Rzeźba szczytu dzisiaj: wietrzenie mrozowe i pole rumowiskowe
- Czy bezleśny wygląd Tarnicy to efekt geologii? Częste nieporozumienie
- Dlaczego akurat Tarnica jest najwyższym szczytem polskich Bieszczadów
- Oś czasu: jak powstawała Tarnica
- Geologia Tarnicy - podsumowanie
Tarnica w wielkim planie: Karpaty fliszowe i miejsce Bieszczadów
Tarnica leży w obrębie Karpat Zewnętrznych, nazywanych też Karpatami fliszowymi – najmłodszego, zewnętrznego pasa łańcucha karpackiego, ciągnącego się od okolic Wiednia aż po Rumunię. W odróżnieniu od Tatr, które zbudowane są z granitów i wapieni Karpat Wewnętrznych, cały masyw Bieszczadów – łącznie z Tarnicą, Haliczem i Krzemieniem – powstał ze skał osadowych nagromadzonych na dnie oceanu Tetydy, a następnie sfałdowanych i wypiętrzonych podczas orogenezy alpejskiej.
To sprawia, że odpowiedź na pytanie „jak powstała Tarnica" trzeba rozbić na dwa oddzielne procesy, które dzieli kilkadziesiąt milionów lat:
- Sedymentację – gromadzenie się materiału skalnego na dnie morskim (kreda–oligocen).
- Orogenezę – fałdowanie, nasuwanie i wypiętrzanie tych osadów w góry (głównie miocen).
Dopiero trzeci, znacznie młodszy etap – erozja różnicowa i procesy peryglacjalne z epoki lodowcowej – nadał Tarnicy jej dzisiejszy, charakterystyczny, kamienisty kształt.
Czym jest flisz karpacki i dlaczego z niego zbudowane są Bieszczady
Flisz to nie jeden rodzaj skały, lecz cały zespół naprzemianległych warstw piaskowców, łupków, mułowców i zlepieńców, powstających w bardzo specyficznych warunkach – u podnóża stoku kontynentalnego, w głębokim basenie morskim. Materiał skalny znoszony z lądu (piasek, muł, ił) osuwał się okresowo w głębiny w postaci podwodnych prądów zawiesinowych, tworząc na dnie oceanu wielokrotnie powtarzający się cykl osadów: od grubszego piaskowca u dołu, przez mułowiec, aż po najdrobniejszy iłowiec na wierzchu każdej warstwy.
Ten mechanizm sedymentacji – geolodzy nazywają go sekwencją Boumy – tłumaczy charakterystyczny, "pasiasty" wygląd bieszczadzkich skałek: naprzemienne, jasne ławice piaskowca i ciemniejsze, cienkie przewarstwienia łupków, które dziś można zobaczyć choćby w korytach potoków schodzących spod Tarnicy.
Flisz budujący Bieszczady osadzał się przez bardzo długi czas – od późnej kredy po oligocen, a więc w okresie obejmującym mniej więcej 100–23 mln lat temu. Tarnica akurat znajduje się w obrębie jednych z najmłodszych osadów tego cyklu.
Tarnica na mapie tektonicznej Karpat: płaszczowina śląska i synklina Terebowca
To miejsce, w którym większość popularnych opisów Tarnicy się kończy – a w którym zaczyna się rzeczywista specyfika tej góry.
Bieszczadzki Park Narodowy, na terenie którego leży Tarnica, zbudowany jest z dwóch wielkich jednostek tektonicznych: płaszczowiny dukielskiej i płaszczowiny śląskiej. Płaszczowina to potężny pakiet skał, który podczas fałdowania Karpat został oderwany od pierwotnego podłoża i nasunięty na sąsiednie osady, czasem na dystans kilkudziesięciu kilometrów. Sam masyw Tarnicy, razem z pasmem Szerokiego Wierchu, Połonin, Halicza, Bukowego Berda i Magury Stuposiańskiej, należy do jednostki (płaszczowiny) śląskiej.
Wewnątrz tej jednostki Tarnica zajmuje bardzo konkretne miejsce: leży w obrębie synkliny Terebowca – wstecznie obalonego fałdu, którego skrzydło północno-wschodnie nasuwa się na sąsiednią łuskę Grandysowej Czuby. Od południowego wschodu wychodnię tej struktury przecina uskok Halicza, biegnący wzdłuż przełomowego odcinka doliny Wołosatki.
Dlaczego to ma znaczenie? Bo synklina to w uproszczeniu "koryto" z warstw skalnych – a to, jaka skała znajdzie się dokładnie w jej jądrze, decyduje o tym, czy po erozji zostanie tam wzniesienie, czy zagłębienie terenu. W przypadku Tarnicy w jądrze synkliny Terebowca zalega pakiet wyjątkowo odpornych piaskowców, co – jak opisujemy niżej – miało kluczowe znaczenie dla ukształtowania się właśnie tego, a nie innego szczytu jako najwyższego w polskich Bieszczadach.
Z jakich skał zbudowany jest szczyt Tarnicy
Synklinę Terebowca budują skały należące do warstw krośnieńskich – najmłodszej serii fliszowej w tej części Karpat, pochodzącej z oligocenu (ok. 30–23 mln lat temu). Dzielą się one na dwie części o zupełnie innej odporności na wietrzenie:
- Seria otrycka – gruboławicowe piaskowce (tzw. piaskowce otryckie), tworzące ławice o miąższości od 1 do kilku metrów, skupione w pakietach dochodzących nawet do ok. 200 m grubości. To właśnie one budują twardy "szkielet" grzbietu.
- Oddział nadotrycki – młodsza, cienkoławicowa seria naprzemianległych łupków krośnieńskich (niebieskawoszarych, marglistych) i drobnoziarnistych, silnie wapnistych piaskowców o miąższości zaledwie kilkunastu centymetrów.
Różnica w odporności między tymi dwiema seriami jest kluczem do zrozumienia rzeźby całego pasma. Grube ławice piaskowca otryckiego są znacznie twardsze i wolniej niszczeją pod wpływem wody, mrozu i wiatru niż cienkie, podatne na rozpad łupki. W efekcie miliony lat erozji "wypreparowały" odporne piaskowce na powierzchni w postaci wyniosłych grzbietów, podczas gdy miękkie łupki zostały wyerodowane szybciej i dziś tworzą obniżenia terenu, doliny potoków oraz łagodniejsze partie zboczy. To zjawisko, nazywane erozją różnicową (selektywną), tłumaczy niemal całą architekturę Pasma Połonin – nie tylko Tarnicę.
Jak fałdowanie Karpat wypiętrzyło Tarnicę: orogeneza alpejska
Same osady fliszowe, choćby najbardziej odporne, nie tworzą jeszcze gór – potrzebny jest impuls tektoniczny, który podniesie je ponad poziom morza i sfałduje w pasma. W przypadku Karpat Zewnętrznych najsilniejsze ruchy górotwórcze przypadły na dwie fazy orogenezy alpejskiej: fazę sawską, na granicy paleogenu i neogenu, oraz fazę styryjską, przypadającą już na miocen. Wiązały się one z zamykaniem basenu oceanu Tetydy i podsuwaniem się jego dna pod istniejący wcześniej łuk górski w rejonie pienińskiego pasa skałkowego.
W wyniku tych ruchów pakiety osadów morskich – w tym te budujące dzisiejszą Tarnicę – zostały oderwane od pierwotnego podłoża, sfałdowane w synkliny i antykliny, a następnie nasunięte w kierunku północno-wschodnim na młodsze osady zapadliska przedkarpackiego. Proces ten trwał w zasadzie przez cały miocen, czyli mniej więcej od 23 do 5 mln lat temu – to właśnie wtedy region, w którym dziś stoi Tarnica, ostatecznie wynurzył się znad dna morskiego i zaczął przybierać formę gór.
Co istotne dla samej wysokości szczytu: to nie sama intensywność fałdowania zdecydowała, że Tarnica jest dziś najwyższa, lecz kombinacja dwóch czynników – położenia w obrębie jądra synkliny (a więc miejsca strukturalnie predysponowanego do zachowania grubszego pakietu skał) oraz obecności wyjątkowo odpornej serii otryckiej właśnie w tym miejscu grzbietu.
Rzeźba szczytu dzisiaj: wietrzenie mrozowe i pole rumowiskowe
Fałdowanie Karpat zakończyło się w zasadzie w miocenie, ale wygląd Tarnicy, jaki znamy z turystycznych zdjęć – ostry, dwuwierzchołkowy grzbiet pokryty rumowiskiem skalnym – to w dużej mierze dzieło znacznie młodszych procesów, z epoki lodowcowej.
W chłodnych okresach plejstocenu (epoki lodowcowej) najwyższe partie Bieszczadów, choć same nie były pokryte lądolodem, znajdowały się w strefie klimatu peryglacjalnego – czyli klimatu typowego dla obszarów sąsiadujących z czołem lodowca. Panujące tam gwałtowne wahania temperatury powodowały cykliczne zamarzanie i rozmarzanie wody w szczelinach skalnych piaskowca. Zamarzająca woda zwiększa objętość, co działa jak naturalny klin – rozsadza skałę wzdłuż istniejących spękań (tzw. ciosu) i prowadzi do jej blokowego rozpadu.
Efektem tego procesu, który geolodzy nazywają wietrzeniem mrozowym (mrozowym rozpadem skał), jest właśnie widoczne dziś na szczycie Tarnicy rozległe pole rumowiskowe – nagromadzenie ostrokrawędzistych bloków piaskowca, pozbawione drobniejszej frakcji żwiru czy piasku. Na stokach masywu zachowały się też pojedyncze, dziś już nieaktywne osuwiska o utrwalonej rzeźbie, będące śladem tych samych, zimnych okresów plejstocenu. Choć intensywność takich procesów w Bieszczadach zdecydowanie osłabła wraz z ociepleniem klimatu w holocenie, to właśnie one – a nie sama tektonika – odpowiadają za dzisiejszy, "surowy" wygląd szczytowej partii góry.
Czy bezleśny wygląd Tarnicy to efekt geologii? Częste nieporozumienie
Wielu odwiedzających zakłada, że rozległe, trawiaste połoniny otaczające Tarnicę to naturalna górna granica lasu, wynikająca z wysokości i klimatu – podobnie jak hale w Alpach. Tymczasem badania paleobotaniczne pyłków roślin oraz analizy historyczne pokazują, że jest to w dużej mierze efekt wielowiekowej działalności człowieka, a nie samej budowy geologicznej czy klimatu. Od XIV–XVIII wieku te partie gór były systematycznie wylesiane i wypalane pod wypas owiec przez pasterzy wołoskich, co znacząco obniżyło naturalną granicę lasu. Współcześnie połoniny są utrzymywane sztucznie – poprzez wypas i koszenie – a tam, gdzie tej interwencji zabrakło po wysiedleniach ludności w latach 40. XX wieku, las stopniowo odzyskuje teren.
To ważne rozróżnienie z punktu widzenia geologii: sam szczyt Tarnicy, ze względu na wysokość i ekspozycję na wiatr, prawdopodobnie i tak pozostałby częściowo bezleśny, ale rozległość dzisiejszych połonin wokół niej to przede wszystkim spuścizna gospodarki pasterskiej, a nie bezpośredni skutek budowy skalnej masywu.
Dlaczego akurat Tarnica jest najwyższym szczytem polskich Bieszczadów
Warto podkreślić, że Tarnica jest najwyższym szczytem po polskiej stronie Bieszczadów – wyższy jest ukraiński Pikuj (1405 m n.p.m.), leżący już we wschodniej, geologicznie nieco odmiennie wykształconej części tego samego pasma. W obrębie granic Polski o prymacie Tarnicy zadecydował opisany wyżej układ czynników: obecność wyjątkowo grubego i odpornego pakietu piaskowców otryckich dokładnie w jądrze synkliny Terebowca, w miejscu, gdzie erozja miała najmniej "materiału" do usunięcia, zanim odsłoniła twardszą skałę. Sąsiednie partie grzbietu, zbudowane z cieńszych ławic i większego udziału łupków, uległy silniejszej denudacji i dziś tworzą niższe, łagodniejsze formy terenu.
Oś czasu: jak powstawała Tarnica
| Okres | Co się działo |
|---|---|
| Kreda późna – oligocen (ok. 100–23 mln lat temu) | Sedymentacja fliszu karpackiego na dnie oceanu Tetydy; powstawanie naprzemianległych warstw piaskowców i łupków |
| Oligocen (ok. 30–23 mln lat temu) | Osadzanie się warstw krośnieńskich – najmłodszej serii fliszowej, w tym serii otryckiej budującej dziś szczyt Tarnicy |
| Miocen (faza sawska i styryjska, ok. 23–5 mln lat temu) | Fałdowanie i nasuwanie płaszczowin (śląskiej, dukielskiej); uformowanie się synkliny Terebowca i uskoku Halicza |
| Plejstocen (epoka lodowcowa) | Klimat peryglacjalny; mrozowy rozpad skał i powstanie pola rumowiskowego na szczycie |
| XIV–XX wiek (holocen) | Wylesianie pod wypas wołoski – ukształtowanie się dzisiejszych, rozległych połonin |
Geologia Tarnicy - podsumowanie
Geologia Tarnicy to opowieść o trzech nakładających się na siebie procesach: dziesiątkach milionów lat osadzania się fliszu na dnie oceanu Tetydy, mioceńskim fałdowaniu Karpat, które wyniosło te osady ponad poziom morza, oraz znacznie młodszym wietrzeniu mrozowym epoki lodowcowej, które nadało szczytowi jego dzisiejszy, kamienisty charakter. To właśnie unikalne połączenie położenia w jądrze synkliny Terebowca i obecności wyjątkowo odpornych piaskowców otryckich sprawia, że to właśnie Tarnica, a nie żaden z sąsiednich szczytów, jest dziś najwyższym punktem polskich Bieszczadów.
Więcej o samym szczycie – szlakach, historii i praktycznych informacjach – znajdziesz na stronie głównej Tarnica.
Najczęściej zadawane pytania o geologię Tarnicy
Tarnica zbudowana jest ze skał fliszu karpackiego – naprzemianległych warstw piaskowców i łupków. Konkretnie jest to oligoceńska seria otrycka (gruboławicowe piaskowce otryckie) oraz oddział nadotrycki (cienkoławicowe łupki i piaskowce), wchodzące w skład warstw krośnieńskich płaszczowiny śląskiej.
Skały budujące szczyt pochodzą z oligocenu, czyli mają około 30–23 mln lat. Cały kompleks fliszu karpackiego w Bieszczadach osadzał się jednak znacznie dłużej – od późnej kredy, a więc od ok. 100 mln lat temu.
Nie. Bieszczady, w tym Tarnica, nie mają pochodzenia wulkanicznego. To góry fałdowe, zbudowane wyłącznie ze skał osadowych (piaskowców i łupków) nagromadzonych na dnie morskim i wypiętrzonych podczas orogenezy alpejskiej.
To efekt mrozowego wietrzenia piaskowca w zimnym klimacie peryglacjalnym epoki lodowcowej (plejstocenu). Woda zamarzająca w szczelinach skalnych rozsadzała ławice piaskowca, tworząc pole ostrokrawędzistych bloków widoczne na szczycie do dziś.
Nie – to najwyższy szczyt po polskiej stronie. Najwyższym szczytem całego pasma Bieszczadów jest leżący na Ukrainie Pikuj (1405 m n.p.m.).
Tylko częściowo. Sama wysokość i ekspozycja szczytu mogłyby ograniczać zasięg lasu, ale rozległość otaczających Tarnicę połonin to przede wszystkim skutek wielowiekowego wylesiania pod wypas owiec, a nie bezpośredni efekt budowy skalnej.