Jaskinia w Tarnicy: co skrywał tajemniczy otwór tuż przy szlaku na najwyższy szczyt Bieszczadów?

Czas czytania: 7 min
Aktualizacja: 2026-07-05
Tarnica

Tysiące turystów co roku mija to miejsce, nie mając pojęcia, co jeszcze niedawno kryło się pod ich butami. Jaskinia w Tarnicy, znana też jako Jaskinia pod Tarnicą, przez pięć lat była jedną z najdziwniejszych atrakcji Bieszczadów – dlatego, że leżała dosłownie na środku najpopularniejszego szlaku w tych górach. Dziś po niej nie ma śladu, ale historia jej odkrycia, budowy i zasypania to jedna z ciekawszych opowieści geologicznych polskich Karpat. W tym artykule zbieramy wszystkie fakty: od oficjalnych danych z rejestru jaskiń Państwowego Instytutu Geologicznego, przez opis wnętrza, po wyjaśnienie, dlaczego w piaskowcowych Bieszczadach w ogóle mogła powstać jaskinia.

Lubię to
0
Super
0
Wow
image/svg+xml
0
Lubię to
|
0
Like Super!
Jaskinia pod Tarnicą fot. rzeszowpodkarpackie.com | materiały własne

Jaskinia w Tarnicy czy jaskinia pod Tarnicą – jedno miejsce, dwie nazwy

Zacznijmy od porządku, bo w Internecie funkcjonują obie nazwy i część osób szuka informacji pod różnymi wersjami. Zgodnie z oficjalnym rejestrem Jaskinie Polski, prowadzonym przez Państwowy Instytut Geologiczny – Państwowy Instytut Badawczy, obiekt figuruje pod nazwą Jaskinia w Tarnicy, a jako nazwę alternatywną podano Jaskinia pod Szczytem Tarnicy. W mediach i na blogach turystycznych przyjęło się jednak mówić po prostu Jaskinia pod Tarnicą – i to określenie jest dziś używane niemal równie często jak nazwa oficjalna.

W praktyce chodzi zawsze o ten sam obiekt: niewielką jaskinię w piaskowcu, położoną kilkanaście metrów od wierzchołka Tarnicy (1346 m n.p.m.), tuż przy żółtym szlaku turystycznym prowadzącym z Przełęczy pod Tarnicą na szczyt. W dalszej części artykułu obu nazw używamy zamiennie.

Właściwość Dane
Nazwa oficjalna Jaskinia w Tarnicy
Nazwa alternatywna Jaskinia pod Szczytem Tarnicy (potocznie: Jaskinia pod Tarnicą)
Numer inwentarzowy K.Bsz-02.12
Region Karpaty (Bieszczady)
Współrzędne WGS84 49°04′29,8″N, 22°43′35,1″E (ok. 49,0749°N, 22,7264°E)
Wysokość otworu 1340 m n.p.m.
Długość 16 m
Deniwelacja (głębokość) 6 m
Gmina / powiat / województwo Lutowiska / bieszczadzki / podkarpackie
Właściciel terenu Skarb Państwa (Lasy Państwowe) / Bieszczadzki Park Narodowy
Rok odkrycia 2003
Rok zasypania ok. 2008
Status aktualny Zasypana, niedostępna (potwierdzone w rejestrze PIG)

Źródło: rejestr Jaskinie Polski, Państwowy Instytut Geologiczny – PIB.

Jak w 2003 roku odkryto jaskinię na szlaku turystycznym?

Historia tej jaskini jest nietypowa, bo nikt jej nie "odkrył" w klasycznym sensie – ona po prostu się otworzyła. Wiosną 2003 roku, na trasie żółtego szlaku prowadzącego z Przełęczy pod Tarnicą na sam szczyt, w ziemi pojawił się niewielki, ciemny otwór. Zauważył go turysta z Gorlic, W. J. Gubała, który idąc szlakiem, zwrócił uwagę na dziwną szczelinę – nie miał jednak przy sobie latarki, więc nie sprawdził, dokąd prowadzi.

Informacja dotarła do Tomasza Mleczka ze Stowarzyszenia Speleoklub Beskidzki, badacza jaskiń beskidzkich. Jak sam później przyznawał, podszedł do sprawy sceptycznie – takie zgłoszenia często kończyły się odnalezieniem niewielkiej szczeliny pod kamieniem, w którą nie zmieściłby się nawet plecak. Tym razem było inaczej. 20 lipca 2003 roku Mleczek wraz z R. Tęczarem dotarli na miejsce, zbadali otwór i sporządzili pełną dokumentację, korzystając z busoli geologicznej Freiberg i taśmy mierniczej.

Odkrycie szybko zrobiło się głośne – nie tylko w środowisku grotołazów, ale i w mediach ogólnopolskich (o sprawie pisała m.in. "Rzeczpospolita" we wrześniu 2003 roku). Powód był prosty: wejście do jaskini znajdowało się dosłownie w osi ścieżki, którą każdego dnia w sezonie przechodzą setki turystów zmierzających na najwyższy szczyt polskich Bieszczadów.

Co kryło się w środku? Budowa i opis wnętrza jaskini

Według dokumentacji zdeponowanej w rejestrze PIG, jaskinia zaczynała się studzienką wejściową o głębokości 2,5 metra, prowadzącą do wąskiego korytarza o wysokości ok. 2 metrów i szerokości zaledwie 0,5 metra. Dalej korytarz rozdzielał się na dwie części:

  • odnoga północno-zachodnia – prowadziła stromo w dół na długości ok. 6 metrów, po czym skręcała lekko na WNW, a jej wysokość malała do 1 metra, kończąc się nieprzechodnią szczeliną;
  • odnoga południowa – biegła prosto ok. 2 metrów do niewielkiego prożka i kolejnej, płytszej studzienki (0,5 m), za którą ciasna szczelina zwężała się na przestrzeni ok. 4 metrów, aż stawała się nie do przejścia.

Łącznie jaskinia liczyła 16 metrów długości i osiągała 6 metrów deniwelacji. Dno pod studnią wejściową pokrywała ziemia, w pozostałych partiach – lita skała i gruz skalny. Dokumentacja odnotowuje też, że wnętrze miało własny, dość wilgotny mikroklimat, a światło dzienne docierało aż do dna studni wejściowej. Fauny ani flory nie zaobserwowano – co warto zestawić z Dymiącą Piwnicą pod Babią Górą, gdzie w podobnych warunkach wysokogórskich naukowcy odnotowali rojenie kilkuset nietoperzy z ośmiu gatunków. Jaskinia w Tarnicy, mimo świetnej lokalizacji, nigdy nie stała się siedliskiem dla większych organizmów – prawdopodobnie ze względu na krótki żywot i stały ruch turystyczny tuż nad otworem.

Jaskinia pseudokrasowa – jak w piaskowcu mogła powstać jaskinia?

To pytanie, które warto zadać, bo Bieszczady kompletnie nie kojarzą się z jaskiniami tak, jak np. Wyżyna Krakowsko-Częstochowska czy Tatry. I słusznie – większość znanych polskich jaskiń to obiekty krasowe, czyli powstałe w wyniku rozpuszczania wapieni i dolomitów przez wodę. W Bieszczadach, zbudowanych z fliszu karpackiego (naprzemianległych warstw piaskowców, łupków i zlepieńców), takiego mechanizmu po prostu nie ma.

Jaskinia w Tarnicy należy więc do zupełnie innej kategorii – to jaskinia pseudokrasowa typu rozpadlinowego. Zgodnie z opisem geologicznym z rejestru PIG, powstała w wyniku grawitacyjnego zsuwania się pakietów skalnych gruboławicowych piaskowców otryckich, należących do warstw kośnieńskich z okresu oligocenu. W praktyce oznacza to, że u szczytu Tarnicy, na skutek naprężeń i powolnego osuwania się mas skalnych, wytworzyła się szczelina między pakietami piaskowca – a nie korytarz wyżłobiony przez wodę, jak w klasycznym krasie.

Ten sam mechanizm – ruchy masowe skał, osuwiska i odprężenia – odpowiada za powstanie większości z ponad 1300 zinwentaryzowanych dotąd jaskiń w Karpatach fliszowych. Bieszczady, mimo to, należą do najuboższych w jaskinie pasm w tym regionie – dotąd potwierdzono tu zaledwie kilka takich obiektów, co samo w sobie czyniło Jaskinię w Tarnicy odkryciem wyjątkowym, niezależnie od jej niewielkich rozmiarów.

Dlaczego Bieszczadzki Park Narodowy zasypał jaskinię w 2008 roku?

Lokalizacja, która uczyniła jaskinię sławną, była też jej przekleństwem. Otwór leżał dosłownie w osi najczęściej uczęszczanego szlaku na Tarnicę, więc każdy przechodzący nim turysta mijał go z bliska – a część osób z ciekawości zaglądała do środka lub próbowała rozszerzyć wejście. Ściany jaskini, zbudowane z rozluźnionych pakietów piaskowca, uznano za niestabilne i podatne na dalsze obrywanie się, zwłaszcza po większych opadach.

W pierwszej kolejności służby Bieszczadzkiego Parku Narodowego ogrodziły otwór drewnianą żerdzią, część wlotu obłożono kamieniami. To jednak nie rozwiązywało problemu w dłuższej perspektywie – ruch na szlaku był zbyt duży, a krawędź studni zbyt blisko ścieżki, by można było liczyć na to, że nikt nie spróbuje zajrzeć głębiej. Ostatecznie, około 2008 roku, park zdecydował o całkowitym zasypaniu otworu kamieniami. Decyzję podyktowało wyłącznie bezpieczeństwo osób wchodzących na najwyższy szczyt polskich Bieszczadów – nie względy przyrodnicze, bo jak wspomnieliśmy, jaskinia nie była siedliskiem chronionych gatunków.

Czy dziś można zobaczyć jaskinię w Tarnicy?

Krótko: nie. To jedna z tych informacji, które warto znać, zanim wybierzesz się na Tarnicę specjalnie w poszukiwaniu jaskini – w oficjalnym rejestrze PIG obiekt ma status "zniszczona, niedostępna". Otwór został trwale zasypany kamieniami, a teren wokół niego z czasem się wyrównał. Idąc żółtym szlakiem z Przełęczy pod Tarnicą na szczyt, mijasz dokładnie to miejsce – kilkanaście metrów przed wierzchołkiem, na wysokości ok. 1340 m n.p.m. – ale bez wcześniejszej wiedzy nic nie wskazuje już na to, że coś tu kiedyś było.

Warto o tym pamiętać z dwóch powodów. Po pierwsze, żeby nie szukać na próżno czegoś, czego fizycznie już nie ma. Po drugie – teren należy do Bieszczadzkiego Parku Narodowego i leży w obszarze Natura 2000 Bieszczady, więc samodzielne próby odkopywania czy poszerzania dawnego otworu są nie tylko bezcelowe, ale i niedozwolone oraz niebezpieczne (rozluźnione pakiety piaskowca to wciąż realne ryzyko obsunięcia).

Jaskinia w Tarnicy na tle innych jaskiń Bieszczadów

Choć ma tylko 16 metrów długości, Jaskinia w Tarnicy zapisała się w rejestrach jako jaskinia najdalej na południe wysunięta w Polsce, a pod względem wysokości położenia (1340 m n.p.m.) ustępowała w Beskidach tylko obiektom w masywie Babiej Góry. Dla porównania, oto jak wypada na tle innych znanych jaskiń bieszczadzkich:

Jaskinia Długość Głębokość Charakterystyka
Jaskinia w Tarnicy 16 m 6 m Najwyżej i najdalej na południe położona w Polsce (poza Babią Górą); zasypana w 2008 r.
Dydiowska Jama (Kiczora Dydiowska) 26 m 15 m Odkryta przez leśniczego Mariusza Nędzyńskiego, przez lata utrzymywana w tajemnicy
Jaskinia Dolna w Nasicznem 60 m 17 m Największa znana jaskinia w polskich Bieszczadach

Wszystkie trzy to jaskinie pseudokrasowe, powstałe w tym samym typie skał fliszowych co Jaskinia w Tarnicy – różni je wyłącznie skala i mechanizm powstania szczelin. Co ciekawe, w bezpośrednim sąsiedztwie jednej z bieszczadzkich jaskiń grotołazi natrafili też na pozostałości okopów z I wojny światowej, w tym fragmenty mundurów i szczątki – przypomnienie, że te góry przez stulecia były nie tylko dziką granicą, ale też linią frontu.

Komentarze


Dodaj komentarz

× Full Image