Pełnia księżyca a grzyby – mit czy fakt?
Wśród grzybiarzy od pokoleń krąży przekonanie, że pełnia księżyca a grzyby to temat nierozłączny – jedni czekają z wyprawą do lasu właśnie na pełnię, inni wręcz przeciwnie, omijają ją szerokim łukiem. Sprawdziliśmy, co na ten temat mówią badania naukowe i wieloletnie obserwacje samych grzybiarzy – wnioski są dość jednoznaczne.
fot. rzeszowpodkarpackie.com | materiały własne
Skąd wzięło się przekonanie o wpływie księżyca na grzyby?
Wiara w to, że cykl księżycowy wpływa na przyrodę, ma bardzo długą tradycję – od wieków kierowano się nim w rolnictwie, sadzeniu roślin czy zbiorach płodów rolnych. Skoro księżyc oddziałuje na pływy mórz i oceanów, dla wielu osób naturalne wydawało się założenie, że podobny mechanizm działa też w przypadku grzybów, które w dużej mierze składają się z wody. To skojarzenie, choć intuicyjnie zrozumiałe, nie ma jednak potwierdzenia w faktycznym mechanizmie biologicznym – o czym niżej.
Jakie teorie krążą wśród grzybiarzy?
Wśród doświadczonych grzybiarzy próżno szukać zgody w tej kwestii – teorie są ze sobą sprzeczne, co samo w sobie jest sporą wskazówką, że żadna z nich nie ma twardych podstaw:
- część grzybiarzy twierdzi, że najobfitszy wysyp przypada dokładnie na pełnię księżyca,
- inni są przekonani, że grzybów jest najwięcej dopiero po pełni,
- jeszcze inna grupa wskazuje okres od nowiu do pełni jako najlepszy czas na grzybobranie,
- krąży też przekonanie, że grzyby zbierane w czasie pełni są częściej robaczywe.
Skoro wśród samych praktyków nie ma jednej wspólnej teorii, a każda z powyższych wersji ma swoich zwolenników, trudno traktować którąkolwiek z nich jako sprawdzoną regułę.
Co mówi na ten temat nauka?
Temat nie umknął uwadze naukowców. Jedno z najbardziej systematycznych badań na ten temat przeprowadzono w Szwajcarii – mykolodzy Egli, Ayer i Merlini przeanalizowali dane zbierane w latach 1990–2007, obejmujące ponad 1700 obserwacji owocowania grzybów w konkretnych lokalizacjach, i zestawili je z fazami księżyca panującymi w danym momencie. Wyniki opublikowane w 2011 roku nie wykazały żadnej statystycznie istotnej zależności między cyklem księżycowym a intensywnością wzrostu grzybów – i to mimo że w Szwajcarii, podobnie jak w Polsce, powszechne jest przekonanie o obfitszych zbiorach w czasie pełni.
Podobne wnioski płyną z wieloletnich, amatorskich, ale bardzo systematycznych obserwacji polskiego pasjonata grzybiarstwa Pawła Lenarta, który przez ponad 30 lat notował wysypy grzybów na Wzgórzach Twardogórskich. W jego danych zdarzały się zarówno obfite zbiory w czasie pełni, jak i sezony, w których pełnia zbiegała się z bardzo słabym wysypem – bez żadnego powtarzalnego wzorca.
Nie bez znaczenia jest też sam mechanizm biologiczny. Grzybnia, z której wyrastają owocniki, rozwija się pod ziemią, w ściółce leśnej – odizolowana od światła księżycowego przez warstwę gleby. W przeciwieństwie do pływów morskich, na które księżyc oddziałuje bezpośrednio poprzez grawitację, nie istnieje żaden poznany mechanizm, który tłumaczyłby, w jaki sposób faza księżyca miałaby wpływać na procesy zachodzące w glebie.
Co więc naprawdę decyduje o wysypie grzybów?
Skoro nie księżyc, to co? Badacze i doświadczeni grzybiarze są tutaj zgodni – o obfitości zbiorów decydują wyłącznie czynniki środowiskowe:
- Wilgotność gleby – kluczowy czynnik. Grzyby w dużej mierze składają się z wody i bez odpowiedniej wilgoci w podłożu po prostu nie wyrosną.
- Temperatura – większość gatunków najlepiej owocuje w przedziale 15–20°C.
- Opady deszczu – najlepszy moment na grzybobranie to zwykle 3–7 dni po solidnym, ciepłym deszczu.
- Typ podłoża i drzewostanu – konkretne gatunki grzybów wchodzą w symbiozę z określonymi drzewami, co decyduje o tym, gdzie ich szukać.
Pełnia księżyca bywa więc czasem faktycznie zbieżna z udanym grzybobraniem – ale wyłącznie przypadkowo, jeśli akurat w tym okresie panowały sprzyjające warunki pogodowe. To one, a nie faza księżyca, są realną przyczyną.
Czy warto w ogóle sprawdzać fazy księżyca przed wyprawą?
Jeśli lubisz tę tradycję – nic nie stoi na przeszkodzie, by dalej z niej korzystać, zwłaszcza że pełnia księżyca daje dodatkowo więcej naturalnego światła podczas wieczornych lub bardzo wczesnych porannych wypraw, co bywa praktyczną, choć niezwiązaną z biologią grzybów, zaletą. Jeśli jednak zależy Ci na realnie pełnym koszyku, znacznie skuteczniejsze będzie śledzenie prognoz opadów i temperatury niż kalendarza księżycowego.
Sprawdź nasz kalendarz grzybiarza – znajdziesz w nim konkretne terminy zbioru poszczególnych gatunków oraz informacje, ile dni po deszczu warto odczekać przed wyprawą do lasu, aby wrócić z pełnym koszykiem grzybów.
Najczęściej zadawane pytania
Nie ma na to dowodów naukowych. Systematyczne badanie przeprowadzone w Szwajcarii na ponad 1700 obserwacjach nie wykazało żadnej zależności między fazą księżyca a wysypem grzybów.
To popularne przekonanie, ale również nie ma potwierdzenia w badaniach. Robaczywość grzybów zależy przede wszystkim od temperatury i wilgotności w danym okresie, a nie od fazy księżyca.
Przede wszystkim wilgotność gleby, temperatura powietrza i opady deszczu. Najlepszy czas na grzybobranie to zwykle 3–7 dni po ciepłym, solidnym deszczu.