Zalew Przybyłów Gorzyce: plaża, wędkowanie i praktyczny przewodnik po zalewie
Na mapie podkarpackich kąpielisk Zalew Przybyłów w Gorzycach wciąż bywa pomijany na rzecz swojego głośniejszego sąsiada, czyli Jeziora Tarnobrzeskiego. I szczerze mówiąc, trochę nam szkoda, bo to miejsce ma swój odrębny charakter – jest kameralne, ciche i wciąż zaskakująco mało zatłoczone nawet w środku wakacji. W tym przewodniku zebraliśmy wszystko, co warto wiedzieć, zanim wybierzecie się nad ten zbiornik: jak dojechać, czego się spodziewać na plaży, co z wędkowaniem i dlaczego zimą też ktoś tu wpada do wody z własnej woli.
fot. rzeszowpodkarpackie.com | materiały własne
- Gdzie znajduje się Zalew Przybyłów i jak tam dojechać z Rzeszowa?
- Zalew Przybyłów w Gorzycach - Mapa
- Z wyrobiska po piasku do lokalnej plaży – krótka historia zalewu w Przybyłowie
- Plaża i strzeżone kąpielisko w Przybyłowie – co warto wiedzieć przed wyjazdem?
- Wędkowanie nad Zalewem Przybyłów – jedno z lepiej zarybionych łowisk w regionie
- Morsowanie, kajaki i życie nad zalewem poza sezonem plażowym
- Zalew Przybyłów z dzieckiem i z psem – praktyczne uwagi
- Co jeszcze zobaczyć w okolicy Zalewu Przybyłów?
Gdzie znajduje się Zalew Przybyłów i jak tam dojechać z Rzeszowa?
Zalew Przybyłów leży w miejscowości Przybyłów, w gminie Gorzyce, w powiecie tarnobrzeskim, na północy województwa podkarpackiego. To okolica, w której krajobraz robi się już wyraźnie inny niż w centralnej części regionu – jesteśmy blisko ujścia Sanu do Wisły, na skraju terenów dawnej Puszczy Sandomierskiej, więc dookoła więcej tu piaszczystych sosnowych lasów niż typowych podkarpackich wzgórz.
Z Rzeszowa najwygodniej jechać drogą krajową nr 9 w kierunku Tarnobrzega, a w okolicach Majdanu Królewskiego skręcić lokalnymi drogami w stronę Gorzyc – to trasa dobrze znana też tym, którzy jadą do zamku w Baranowie Sandomierskim, bo prowadzi właściwie tym samym korytarzem. Cały dojazd to około 80 km i nieco ponad godzina jazdy samochodem, w zależności od tego, czy trafimy na ruch w Tarnobrzegu. Do samego Przybyłowa najprościej po prostu wbić w nawigację frazę „Zalew Przybyłów Gorzyce” – miejsce jest już dobrze oznaczone i nie sposób go przeoczyć.
Warto też wiedzieć, że stąd bardzo blisko zarówno do Sandomierza, jak i do Baranowa Sandomierskiego, więc ten zalew doskonale sprawdza się jako przystanek w trasie, a nie tylko cel sam w sobie.
Zalew Przybyłów w Gorzycach - Mapa
Z wyrobiska po piasku do lokalnej plaży – krótka historia zalewu w Przybyłowie
To akurat ciekawostka, której próżno szukać w większości opisów tego miejsca, a naszym zdaniem tłumaczy sporo z tego, jak zalew dziś wygląda. Zalew Przybyłów to zbiornik sztuczny, powstały ponad 30 lat temu w miejscu, gdzie wcześniej prowadzono wydobycie piasku. Po zakończeniu eksploatacji wyrobisko wypełniła woda, a teren z czasem zaadaptowano na cele rekreacyjne – to zresztą dość typowa historia dla wielu zbiorników w tej części Podkarpacia, w tym również dla wspomnianego Jeziora Tarnobrzeskiego, które powstało na terenach po kopalni siarki.
Od 2016 roku organizacyjnie zalewem zajmuje się Gminny Ośrodek Sportu i Rekreacji w Gorzycach (GOSiR), natomiast za stan wody i zarybianie odpowiada Stowarzyszenie Wędkarskie „Szczupak Przybyłów”, które w czerwcu 2016 roku otrzymało akwen w dzierżawę od gminy. Taki podział zadań – jedna instytucja od strony plażowej, druga od wędkarskiej – to w praktyce dobra wiadomość dla obu grup odwiedzających, bo żadna z nich nie jest tu traktowana po macoszemu.
To, co dzieje się z zalewem ostatnimi laty, też warto śledzić. Gmina prowadzi kolejny etap rewitalizacji zbiornika: dzięki odmuleniu i pogłębieniu dna zalew ma stać się czystszy i głębszy, a jego powierzchnia rośnie z około 11 do 16 hektarów. W planach są też utwardzone dojazdy, ścieżki rowerowe, trasy do nordic walking, a nawet pełnowymiarowe boisko treningowe do piłki nożnej na sztucznej nawierzchni. Innymi słowy – to, co opisujemy dziś, może za rok czy dwa wyglądać jeszcze lepiej, więc jeśli byliście tu kiedyś dawno temu i uznaliście miejsce za mało atrakcyjne, warto dać mu drugą szansę.
Plaża i strzeżone kąpielisko w Przybyłowie – co warto wiedzieć przed wyjazdem?
Sercem Zalewu Przybyłów jest piaszczysta plaża o długości ponad 140 i szerokości ponad 20 metrów, a obok niej wydzielone, strzeżone kąpielisko, nad którym czuwają ratownicy WOPR. To istotna różnica względem wielu „dzikich” zbiorników w regionie – tutaj kąpiel odbywa się pod nadzorem, co szczególnie docenią rodzice pływających jeszcze niepewnie dzieci.
Sezon nad zalewem zwykle rusza na początku lipca i trwa przez całe wakacje, a teren rekreacyjny bywa czynny codziennie, od poniedziałku do niedzieli, zazwyczaj w godzinach 10:00–18:00. Wstęp na plażę jest bezpłatny – i to bez żadnych „ale”, bez opłat klimatycznych czy biletów wstępu. Ponieważ jednak konkretne godziny i termin otwarcia sezonu mogą się nieznacznie różnić z roku na rok (zwłaszcza w trakcie prowadzonej rewitalizacji), przed wyjazdem warto rzucić okiem na bieżące komunikaty GOSiR Gorzyce lub stronę gminy.
Na miejscu znajdziemy:
- przebieralnie oraz zewnętrzne prysznice dla plażowiczów,
- toalety, w tym dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami,
- wypożyczalnię sprzętu wodnego – do dyspozycji są kajaki oraz rowerki wodne,
- niewielki punkt gastronomiczny (lody, drobne przekąski) – choć, jak zgodnie podkreślają odwiedzający, oferta jedzenia na miejscu jest skromna, więc warto zabrać coś ze sobą,
- sporo miejsca na grilla wśród drzew otaczających plażę.
Głębokość zalewu jest zróżnicowana, ale spora część kąpieliska pozostaje płytka – według relacji odwiedzających nawet na 90 proc. powierzchni woda sięga około 1,2 metra, co dla rodzin z dziećmi jest raczej plusem niż minusem. Trzeba jednak pamiętać, że w związku z trwającym pogłębianiem dna te proporcje mogą się z czasem zmieniać, więc zawsze warto trzymać się wyznaczonej, strzeżonej strefy kąpieliska.
Wędkowanie nad Zalewem Przybyłów – jedno z lepiej zarybionych łowisk w regionie
Jeśli szukacie zalewu, gdzie wędkarstwo traktowane jest poważnie, a nie po macoszemu obok plaży, to trafiliście dobrze. Gospodarką rybacką na zbiorniku zajmuje się wspomniane wcześniej Stowarzyszenie Wędkarskie „Szczupak Przybyłów”, które dba tu zarówno o zarybianie, jak i o regulamin połowu. Zalew ma renomę łowiska, na którym da się złowić naprawdę okazałe ryby – w regionalnych mediach głośno było o sumie złowionym w Przybyłowie przez Rafała Kopra, który mierzył aż 197 centymetrów i ważył 45,5 kilograma. To pokazuje, że w wodach zalewu żyje coś więcej niż tylko typowa „plażowa” płotka.
Nad zalewem organizowane są też lokalne zawody wędkarskie, w tym maratony karpiowe, podczas których uczestnicy potrafią wspólnie wyłowić ponad 200 kilogramów ryb w jeden weekend, oraz zawody nocne rozgrywane na dwie wędki. To dobra wskazówka dla osób planujących własny wypad z wędką – zanim rozłożycie sprzęt, sprawdźcie w mediach społecznościowych stowarzyszenia, czy akurat tego dnia zbiornik nie jest zajęty na zawody.
Od strony formalnej obowiązują tu standardowe zasady wędkarstwa na wodach dzierżawionych przez lokalne stowarzyszenie: potrzebna jest karta wędkarska (poza osobami z niej zwolnionymi) oraz zezwolenie wydane przez „Szczupaka Przybyłów”, a szczegółowy regulamin i aktualny cennik najlepiej sprawdzić bezpośrednio u stowarzyszenia, bo takie zasady bywają korygowane z sezonu na sezon.
Morsowanie, kajaki i życie nad zalewem poza sezonem plażowym
Zalew Przybyłów żyje nie tylko latem. Działający w Gorzycach klub morsów „Foczki i Morsy z Gorzyc” regularnie spotyka się właśnie tutaj, wchodząc do zimnej wody nawet wtedy, gdy na zewnątrz panuje typowo zimowa aura. Dla osób, które kojarzą zalew wyłącznie z lipcowym upałem, to niezła niespodzianka – i dobry dowód na to, że okoliczna społeczność naprawdę to miejsce polubiła, a nie tylko odwiedza je przy okazji wakacji.
W sezonie letnim swoje zastosowanie znajdują też wypożyczane na miejscu kajaki i rowerki wodne – to fajna opcja na urozmaicenie zwykłego plażowania, szczególnie jeśli jedziecie tu na cały dzień, a nie tylko na godzinkę opalania. Wraz z planowanymi ścieżkami rowerowymi i trasami do nordic walking zalew powoli przestaje być wyłącznie „miejscem na koc i ręcznik”, a staje się punktem wypadowym do aktywnego spędzania czasu przez cały rok.
Zalew Przybyłów z dzieckiem i z psem – praktyczne uwagi
Płytka woda na większości powierzchni kąpieliska, strzeżona strefa pływania i stosunkowo niewielki tłok sprawiają, że Zalew Przybyłów jest niezłym wyborem na rodzinny wyjazd, zwłaszcza jeśli szukacie alternatywy dla bardziej oblężonych miejsc w regionie. Cisza i spokój, o których wspomina zresztą wójt gminy Gorzyce, zapraszając nad zalew, to nie tylko marketingowe hasło – to właśnie ten typ miejsca, gdzie da się rozłożyć koc bez wrażenia, że stoicie ramię w ramię z sąsiednim ręcznikiem.
Nieco inaczej sprawa wygląda z psami. Regulamin strzeżonego kąpieliska nie przewiduje wprowadzania zwierząt na samą plażę – to zresztą standardowa zasada na większości oficjalnych kąpielisk w Polsce, wynikająca z przepisów sanitarnych. Jeśli planujecie przyjazd z czworonogiem, dobrze wcześniej zorientować się w aktualnym regulaminie obiektu, żeby uniknąć niespodzianki na miejscu, i ewentualnie poszukać spaceru wzdłuż mniej uczęszczanej części brzegu, poza wyznaczoną strefą kąpielową.
Warto też wiedzieć, że na miejscu nie ma oficjalnego, wyznaczonego pola namiotowego – to zwykła, dzienna plaża rekreacyjna, a nie kemping. Jeśli marzy się Wam nocleg nad wodą w tej okolicy, lepiej rozejrzeć się za noclegami w Gorzycach, Tarnobrzegu albo Baranowie Sandomierskim i przyjechać nad zalew tylko na dzień.
Co jeszcze zobaczyć w okolicy Zalewu Przybyłów?
Skoro jesteście już w tej części Podkarpacia, szkoda by było ograniczyć się tylko do plaży. W promieniu kilkunastu-dwudziestu kilku minut jazdy czeka na Was kilka miejsc, które świetnie uzupełnią wycieczkę:
Baranów Sandomierski – renesansowy zamek nazywany Małym Wawelem, jeden z najpiękniejszych w Polsce, z malowniczymi ogrodami i rynkiem, na którym można się zatrzymać na kawę. To najbliższy „duży” punkt na mapie atrakcji w okolicy zalewu.
Sandomierz – historyczne miasto na skarpie wiślanej, z gotycką Bazyliką Katedralną, podziemną trasą turystyczną i renesansowym ratuszem. Zdecydowanie warto zarezerwować na nie osobne popołudnie.
Tarnobrzeg i Jezioro Tarnobrzeskie – jeśli macie ochotę porównać Zalew Przybyłów z jego bardziej rozbudowanym, tłumniejszym sąsiadem, to naturalny kierunek. Dla kontrastu dobrze zobaczyć oba miejsca tego samego dnia.
Dzięki temu jeden wyjazd nad Zalew Przybyłów bardzo łatwo zamienić w cały dzień zwiedzania północnego Podkarpacia, łącząc kąpiel z historią i architekturą.
Najczęściej zadawane pytania o Zalew Przybyłów w Gorzycach
Nie, wejście na teren rekreacyjny i plażę jest bezpłatne. Płatny bywa jedynie parking w bezpośrednim sąsiedztwie kąpieliska.
W sezonie letnim teren rekreacyjny jest zwykle otwarty codziennie w godzinach 10:00–18:00, a nad bezpieczeństwem kąpiących się czuwają ratownicy WOPR. Dokładne godziny i termin startu sezonu warto zweryfikować przed wyjazdem na profilu GOSiR Gorzyce.
Tak, wędkować mogą też osoby niezrzeszone, pod warunkiem posiadania karty wędkarskiej oraz zezwolenia wykupionego u Stowarzyszenia Wędkarskiego „Szczupak Przybyłów”, które zarządza łowiskiem.
Tak, spora część kąpieliska jest płytka, a strefa pływania jest strzeżona, co czyni to miejsce jednym z bardziej przyjaznych rodzinom zbiorników w regionie. Mimo to warto trzymać się wyznaczonej, doglądanej strefy.